TRZY KOŃCE HISTORII, CZYLI NOWE ŚREDNIOWIECZE
Lech Jęczmyk 83-7298-916-8, Oprawa miękka ze skrzydełkami, format 12,5x19,5 cm, 360 stron Wydawca: Zysk i S-kaDaremność zaglądania za kurtynę przyszłości pięknie przedstawiła Ursula Le Guin w atakach na wyrocznię pana Beroszty - za każdym razem dostaje on odpowiedź prawdziwą, ale niewystarczającą. Bóg, który "niweczy znaki wróżów" wyjaśnił sprawę wyczerpująco Mojżeszowi, do którego miał wyraźną słabość. Na pytanie, jak odróżnić proroctwo prawdziwe od fałszywych, otrzymał odpowiedź, że prawdziwe są te, które się sprawdzają. Kryterium rzeczywiście niezawodne - wystarczy poczekać, aż zgodnie z Wielkim Planem przyszłość stanie się przeszłością. (…)
Rzecz w tym, że znajomość przyszłości potrzebna jest tym, którzy grają na giełdzie lub planują wojnę. Nie jest niezbędna tym, którzy chcą być dobrymi ludźmi. Podczas drugiej wojny światowej prosta góralka z Siwcówki zwana Kundusią rozmawiała prawie codzienne z Jezusem. Kiedy wieść o tym się rozeszła, mniej uduchowieni górale namówili ją, żeby spytała Jezusa, kiedy skończy się wojna. "To ci nie jest potrzebne do zbawienia", usłyszała Kundusia. No, tak. Otóż to - Lech Jęczmyk.
Skoro przyjmujemy, iż historia nie stanowi zbioru zdarzeń przypadkowych i przyszłość wynika z przeszłości, naturalnym odruchem człowieka myślącego jest próba wykrycia reguł rządzących historią, czyli procesami zmian świata, w którym i my żyjemy. Lech Jęczmyk jest w Polsce jednym z nielicznych prowadzących samodzielnie takie dociekania. Nawet gdy ktoś się nie zgadza z jego diagnozami - nie zgadza się z pewną wizją historii, a zatem już spogląda z innej perspektywy. Trzy końce historii to prowokujące zaproszenie do rozumowania w skali kultur, religii i cywilizacji - Jacek Dukaj


