KRAJOBRAZY LITERACKIE FOTOGRAFIA 1985-2007
Elżbieta Lempp 978-83-242-0809-8, Oprawa twarda, format 24x32 cm, 215 stron, wydanie 1 2008 Wydawca: UniversitasFotografie Elżbiety Lempp są rezultatem negocjacji między wolnością portretowanego a wymogiem obiektywu. Autorka niczego nie narzuca, raczej słucha i - dosłownie -patrzy.
Niektóre portrety potwierdzają niejako to, co o danym pisarzu "się wie", wpół konkretnie, wpół metaforycznie. Wie się, że Bronisław Maj jest fantastycznym aktorem komicznym, że Andrzej Stasiuk macha ręką na sztywną formę, że Joe Alex jak każdy inspektor musi palić fajkę, że dżentelmeńska stylizacja Jacka Dohnela jest nieodłączną częścią jego dzieła, że Herling-Grudziński jest raczej postacią, odległym przechodniem, niż widzialną twarzą i że jego portretem jest sama jego sylwetka w tym słynnym prochowcu...
W świetle widzianym przez Elżbietę Lempp na początku jest często cień. Tylna strona, niejasny głąb (mieszkania, ulicy, lasu), jakaś pierwotna odległość, czyniąca z pierwszego planu fragment perspektywy, rzeczywistość zależną. Na zdjęciach-pejzażach, na zdjęciach-scenkach, ale też na zdjęciach-portretach wzrok ma wiele do zrobienia, dużo do przebiegnięcia...
Na wielu fotografiach dzieje się czy pojawia - poza twarzą - jakiś dodatek. Często zabawny, reklama firmy Cogito nad głową Kołakowskiego, nazwa sklepu albo restauracji o nazwie " Proces" w tle fotografii Anny Boleckiej, autorki Kochanego Franza, pies pozujący do zdjęcia za plecami Olgi Tokarczuk. Częściej nieokreślony, mglisty, coś z kamieni, murów, raz kapliczny krzyż, który wypełzł ze swoich konturów, innym razem ścienny kalendarz. Te zdjęcia mają dwa końce liny, przód i tył są tu dwiema stronami (dwoma kresami) tego samego, a nie oddzielnymi planami rzuconymi na siebie, by pierwszy w kolejności mógł się uwyraźnić...


